Zagłębie Lubin radzi sobie bez Michała Grzybka, który z powodu długotrwałej kontuzji opuścił już 16 spotkań. Dla klubu wielkości Zagłębia w Ekstraklasie utrata zawodnika na tak długi okres stanowi poważne wyzwanie, które wpływa na planowanie składu i opcje taktyczne.
Nieobecność Grzybka od końca stycznia zbiegła się w czasie z trudną serią wyników klubu. Chociaż przypisywanie wszystkich problemów nieobecności jednego zawodnika byłoby uproszczeniem, jego niedostępność z pewnością ograniczyła możliwości sztabu trenerskiego.
Przerwa zimowa w Ekstraklasie, choć daje zawodnikom czas na regenerację, oznacza również, że kontuzje odniesione w okresie zimowym mogą zakłócić drugą połowę sezonu. Kalendarz polskiej piłki nożnej stwarza wyjątkowe wyzwania, a klimat i warunki nawierzchni boisk dodatkowo obciążają organizmy zawodników.
Zagłębie będzie liczyć na pozytywne wieści dotyczące terminu powrotu Grzybka do zdrowia. Jego dostępność na końcowe etapy sezonu byłaby znacznym wzmocnieniem. W międzyczasie drużyna będzie musiała nadal szukać rozwiązań wewnątrz zespołu.