Borussia Dortmund po raz pierwszy od 11 lat rozpoczęła sezon Bundesligi od czterech zwycięstw. Zespół Niko Kovača pokonał na wyjeździe VfB Stuttgart 1:0 i został samodzielnym liderem tabeli. O zwycięstwie przesądził Maximilian Beier, który w 70. minucie wykorzystał podanie Jobe'a Bellinghama. BVB ma na koncie komplet 12 "oczek".
Dortmund dobrze radzi sobie mimo problemów kadrowych. W Stuttgarcie nie mogli zagrać Emre Can, Giannis Konstantelias, Justin Lerma i Filippo Mané. Szczególnie poważna jest sytuacja Cana i Konstanteliasa, którzy zmagają się z zerwanymi więzadłami krzyżowymi. Pozytywną wiadomością jest natomiast powrót Konstantinosa Karetsasa. 18-letni Grek po wcześniejszych problemach zdrowotnych znalazł się w kadrze na Stuttgart i pojawił się na boisku w drugiej połowie.
Po przerwie reprezentacyjnej Dortmund rozpocznie wymagający okres. 9 października podejmie Werder Brema, a następnie czeka go seria dziewięciu spotkań w ciągu 30 dni. Przy tak napiętym terminarzu szeroka kadra będzie miała duże znaczenie. Na razie BVB może jednak spokojnie patrzeć na sytuację - prowadzi w tabeli i jako jedyny zespół ma komplet zwycięstw.