Sezon Brighton & Hove Albion został po części zdefiniowany przez długotrwałe absencje Adama Webstera i Solly'ego Marcha. Obaj zawodnicy opuścili już po 23 mecze, co stanowi znaczący cios dla ambicji klubu.
Absencja Webstera zmusiła sztab szkoleniowy do reorganizacji linii obrony. Jego umiejętność czytania gry i wyprowadzania piłki z tyłu to cechy, które okazały się trudne do zastąpienia. Statystyki defensywne bez niego mówią same za siebie.
March, tymczasem, był jednym z najgroźniejszych zawodników ofensywnych Brighton przed kontuzją. Jego szybkość i bezpośredniość na skrzydle dawały drużynie inny wymiar w ostatniej tercji boiska.
Klub dobrze się zaadaptował, a młodsi zawodnicy weszli na wyższy poziom, aby wypełnić luki. Nie ma jednak wątpliwości, że obecność obu zawodników w ostatnich tygodniach sezonu byłaby mile widzianym wzmocnieniem. Terminy powrotu do zdrowia pozostają niejasne, ale sztab medyczny Brighton podchodzi ostrożnie do obu graczy.